Sztandar

SZTANDAREM PISAĆ HISTORIĘ ...

Każde miasto ma historię pisaną losami swoich mieszkańców. Szczególną w niej kartę tworzy  młodzież i ... oczywiście szkoła. Nikt nie ma wątpliwości, że najstarszą najzacniejszą placówką ponadgimnazjalną w powiecie jest I Liceum Ogólnokształcące w Chrzanowie. 
Niedługo ta szacowna instytucja będzie obchodziła swoje stulecie, a przygotowania do wspaniałej imprezy rocznicowej zaprzątają już dzisiaj dyrekcję i nauczycieli. Prowadzone są prace remontowe, uczniowie z niecierpliwością oczekują na nową halę sportową, a w archiwum toczą się prace porządkowe. Szkoła jest dumna ze swoich osiągnięć i chce je zaprezentować na terenie miasta. To przecież historia, która dotyczy większości obywateli. W zasadzie nie ma wśród mieszkańców Chrzanowa takiej rodziny, która nie byłaby dumna z posiadania w swoim gronie absolwentów tego liceum.
Szczególną ambicją organizatorów obchodów jest ufundowanie szkole nowego sztandaru. To marzenie, które nada jej historii nowego wymiaru i wprowadzi młodzież w kolejne etap istnienia Liceum. To bardzo odpowiedzialne i trudne zadanie, nie tylko ze względu na ciężar finansowy przedsięwzięcia. Trzeba przygotować godnego następcę dwóch wspaniałych poprzedników...



Etap pierwszy...



Zbieram materiały promocyjne. Zajmują już kilka obszernych teczek. Czas na ponowne opisanie sztandarów szkoły. Z pierwszym, które Gimnazjum otrzymało dzięki Henrykowi Loewenfeldowi oraz wpłatom uczniów i profesorów, jesteśmy „umówieni” trochę później. My, bo roli fotografa towarzyszyć mi  będzie  Igor. Właśnie  czeka już na korytarzu, z powagą dzierży torbę z aparatem fotograficznym, z galanterią pomaga  zamknąć  drzwi od kantorka.
Kierujemy się do sali numer by trzy sfotografować sztandar. Idziemy, a echo cichego korytarza odbija stukot naszych kroków na kamiennej podłodze pamiętającej początek lat dwudziestych zeszłego stulecia i pierwsze lata szkoły. Mijamy stare skrzydło. Migają kolorowe plamy fresków, jeden zakręt i prawie zbiegamy schodami na parter.
Stare, ciężkie drzwi uchylają się i  ciekawskie oczy 3i sprawdzają, co się dzieje. Trochę przeszkadzamy, ale to zaledwie kilka minut. Chłopcy pomagają ściągnąć sztandar. Biało-czerwona materia przyciąga wzrok. Wypytują, po co to zdjęcia, kiwają ze zrozumieniem głowami  na wieść o poszukiwaniu sponsorów nowego sztandaru i żartują z zasłużonej emerytury „staruszka”. ( Jego poprzednik pożegnał definitywnie szkołę w 1971 roku i został wyeksponowany wśród zbiorów Muzeum Ziemi Chrzanowskiej.)
Tak i ten, który towarzyszy nam od 1968 roku, powinien doczekać się glorii sławy cennego dokumentu historii. Także mojej. Z rozczuleniem spoglądam na białego orła i cieszę się z dohaftowanej korony. Towarzyszy mu wyróżniający się na czerwonym tle napis: „Licuem Ogólnokształcące im. Stanisława Staszica w Chrzanowie”. Na drugiej stronie, na białym jedwabiu, znajdują się stylizowane symbole: w centrum, na tle niebieskiej księgi, napis LO, a obok kłos i kaganek. W lewym górnym rogu umieszczono pióro i ekierkę, w prawym koło zębate i kielnię. Łączą się tu symbole sponsora sztandaru, którym były Zakłady Górnicze „Trzebionka”, z  ideami zdobywania wiedzy i braterstwa.  Nad całością dominuje hasło: „Uczmy się by służyć Ojczyźnie”.
Cały sztandar jest historią minionej już epoki. Dla mnie i wielu innych z mojego pokolenia jest świadectwem naszego szkolnego zaangażowania. To zaszczyt móc dotknąć spłowiałej już nieco tkaniny. A czym jest dla współczesnych uczniów? Czy tylko kawałkiem archaicznej materii „objawiającej” się na najważniejszych uroczystościach szkolnych? Mam nadzieję, że nie.  
Każda  epoka ma jednak swoje ideały. Wkroczyliśmy w kolejne stulecie. Już czas dać młodym nowy sztandar. Ich sztandar. Niech wybiorą nowe symbole, by stały się dla nich świadectwem ich czasów, pragnień i ideałów. Bo każdy musi w coś wierzyć. Wierzyć, by istnieć. Wciąż mam taką nadzieję.
Kilka błysków flesza i „gwiazda” zostaje sfotografowana. Czas odwiedzić „seniora”. Wychodzimy. Towarzyszy nam cichy jęk zawodu. Jesteśmy umówieni w Muzeum na czternastą i spieszymy się, bo do „spotkania” zostało  tylko  trzydzieści minut.
Przychodzimy przed czasem. Siedzimy i czekamy. Trochę plotkujemy. Nie da się ukryć, że nie mogę doczekać się „oględzin” eksponatu. Chyba młodsze pokolenie także. Nic dziwnego, fotografowanie takiego zabytku nie zdarza się często. Dla mnie ma ono dodatkowy wymiar emocjonalny.
Już. Wraz z sympatyczna panią Anią idziemy na górę. Sztandar zostaje wyjęty z gabloty i zademonstrowany w pełnej krasie. Igor nie zwraca na mnie uwagi. Pracuje w milczeniu i obchodzi go dookoła. Szybkie, krótkie flesze. Czynię to samo. Z racji wieku jednak nieco „dostojniej”. Nie da się ukryć, że „model” robi na nas wrażenie.
Najpierw oglądamy „oficjalną” stronę z orłem. Na bordowej, aksamitnej makacie awersu o wymiarach 130 na115 cm zajmuje on centralne miejsce. Wyhaftowany według projektu ucznia Z.Rozdzieńskiego przez siostry felicjanki, z pięknym ogonem, pierzastymi skrzydłami i koroną na głowie, panuje niepodzielnie  wśród skrętów z srebrzystej nici. To roślinny haft stylizowanych  lilii  wyrasta z brzegów materii obwiedzionej złotym galonem z frędzlami i chwostkami w narożnikach. Subtelności dodają cekiny połyskujące między stylizowanymi gałązkami.
Rewers wykonano z kremowego jedwabnego adamaszku. Pośrodku materii, z obrazu namalowanego przez Jana Chwastowskiego, spogląda uduchowiona twarz młodego Stanisława Kostki. Wyhaftowany wokół świętego napis: „Dłoń twoją bratnią na mojem złóż czole” i jakże wymowna twarz młodzieńca miała być natchnieniem dla wielu pokoleń uczniów. Jego postać otacza także stylizowany kwiatowy motyw, skupiony głównie w okolicy rogów sztandaru, ozdobiony cekinami, ale już w mniejszej ilości niż na awersie. Dzięki finezyjności jego wzoru i delikatności rysunku portretu, twarz przedwojennego patrona szkoły staje się niemal metafizyczna. W dolnym rogu materii odkrywamy aplikację z napisem : „Gimnazjum w Chrzanowie 1921”. Jeszcze kilka ujęć i żegnamy miłe panie z Muzeum. Sztandar wraca do szklanej gabloty, a my wychodzimy prosto w objęcia parku.
O.P.

 

Dyrekcja i grono pedagogiczne I LO w Chrzanowie zwracają się z prośbą o wsparcie projektu dotyczącego nowego sztandaru szkoły. Liczymy na sentyment związany z naszym Liceum i zrozumienie konieczności zastąpienia ostatniego sztandaru nowym symbolem na miarę naszych czasów. Zasłużone „godło” szkoły ze względu na swój staż i zużycie koniecznie potrzebuje „młodszego zmiennika”. Sympatyków, przyjaciół, absolwentów i aktualnych uczniów wraz z rodzinami prosimy o wpłaty na konto BS O/Chrzanów nr rachunku 91 8444 0008 0000 0080 5487 0007

 

Dziękujemy panu dyrektorowi Zbigniewowi  Mazurowi oraz pracownikom Muzeum Ziemi Chrzanowskiej za możliwość sfotografowania pierwszego sztandaru szkoły i udostępnienie materiałów archiwalnych.

zamknij