Nasze koszykarki 5 w Finale Wojewódzkim Licealiady!

2017-04-07

17 .03.2017 w Bochni na hali MOSIR zorganizowano i przeprowadzono Finał Wojewódzki Licealiady w koszykówce dziewcząt. Miejsce zostało wybrane nieprzypadkowo – zawodniczki z Bochni to mistrzynie województwa małopolskiego oraz 3 w kraju w kategorii kadetek za sezon 2015/16. W tym roku po raz pierwszy występują w rozgrywkach ponadgimnazjalnych gdzie na własnym boisku na pewno będą faworytkami turnieju finałowego. Oprócz gospodyń w zawodach sami „starzy znajomi” z finałów z lat poprzednich, czyli drużyny z Nowego Targu, Nowego Sącza, Tarnowa, Krakowa no i oczywiście nasza Drużyna :) Obiekt MOSIR-u przywitał nas nowoczesną infrastrukturą, profesjonalizmem organizatorów i sędziów oraz...wielkim zdjęciem naszych rywalek z Bochni w glorii chwały i tytułów mistrzowskich. Jednym słowem „czuć było” powiew sportu na wysokim ogólnopolskim poziomie. Fajnie było być przez następne kilka godzin częścią tego sportowego widowiska.

Los sprawił, że w fazie grupowej trafiamy oczywiście na najgroźniejsze drużyny, czyli na Nowy Targ oraz na Bochnię...Opowieści, że „jak spadać to z wysokiego konia” są bardzo pozytywne, ale jak ogląda się swoje rywalki , które odprawiają swoje przeciwniczki różnicą 40 punktów różne myśli przelatują przez głowę...Tak zawodniczkom jak i trenerom. Co zrobić żeby przeciwstawić się renomowanym i utytułowanym rywalkom? Czym zasypać „przepaść” w ograniu, liczbie godzin spędzonych na parkiecie, technice, taktyce gry? Odpowiedź była tylko jedna – uratować nas może tylko ambicja oraz „duch drużyny”, ten fenomen gier zespołowych który sprawia, że nigdy nie ma do końca faworyta, że nawet ten skazany na porażkę wznosi się na wyżyny swoich możliwości. Piszący te słowa wierzył, że jeśli chodzi o cechy wolicjonalne, ambicję oraz atmosferę panującą w zespole to akurat nasza Drużyna nie zawiedzie na pewno! Koszykówka ma jednak to do siebie, że sama ambicja niestety nie trafi do kosza rywalek ;) ktoś się musi do niego zbliżyć i celnie rzucić.

Kilka słów o meczu z Bochnią...W składzie rywalek same kadrowiczki. My po przegranej z Nowym Targiem „dwunastką”, one po zwycięstwie nad nimi „czterdziestką”. Jednym słowem powiało grozą. No i zaczęło się. Klarka i Natka fenomenalnie. Można mieć braki w technice ale jak się ma taka motorykę to i kadrowiczki zaczynają „mieć pod górę”. Matylda /dostała od rywalek ksywkę „Lokata” :) / szerzy spustoszenie – pierwsza w ataku pierwsza w obronie. Dzięki jej grze Bochnia nie kończy ani jednej kontry! Mistrzostwo. Gosia i Julka robią swoje. Ola Olszowska – Terminator – nie zeszła z boiska ani razu, w pewnym momencie jedyna podpora dla naszych „młodych”, które przez kilka minut dają mocną zmianę zmęczonym koleżankom. Widzieć Olę w obronie – bezcenne, a widzieć jak kozłuje piłkę między kadrowiczkami! Magia, choć zostawia ślad na zdrowiu trenera ;)

Magda Wierzgacz. Jak mam to napisać żeby czytający mogli łatwiej zrozumieć co to jest mieć
w drużynie POSTAĆ na boisku? KTOŚ kto połączy te wszystkie koszykarskie nitki i doprowadzi do jeszcze jednego kosza, do jeszcze jednego zdobytego punktu? Przez 3/4 meczu z Bochnią podwajana w obronie przez jedne z najlepszych w kraju. Rzuca w zawodach chyba ze cztery „trójki”, każdy nasz zdobyty punkt jest po jej asyście. Na tle Takich rywalek zagrać Takie zawody? Magda to jedna z najlepszych koszykarskich rozgrywających w Polsce – i to nie jest tylko zdanie piszącego te słowa. Magda grasz „kawał koszykówki'! Czapki z głów!

Przegrywamy ale nikt w całym turnieju „nie napsuł Bochni tyle krwi”. Jak się okazuje przegrywamy z Mistrzyniami Województwa, Nowy Targ zajmuje 3 miejsce, my 5 powtarzając sukces z zeszłego roku. Po raz ostatni w tym składzie:

Klarka Apriasz, Natka Dobrowolska, Gosia Komarów, Ola Olszowska, Niko Radym z 3A, Magda Wierzgacz z 3B, Dominika Główczak, Agata Kasperczyk, Julia Walatek z 3D, Paulina Thal z 2D, Matylda Ciołczyk z 2E, Ula Jakubowska z 1A oraz Weronika Lisowska z 1E.

Mam nadzieję, że kawałkiem tej super Drużyny byli opiekunowie prof. Agnieszka Olszowska oraz prof. Dominik Kowalczyk.

KONIEC tekstu i pewnej epoki...

zamknij